19 lip 2017

SZAMPON BIONIGREE


   Muszę Wam się przyznać, że nigdy nie testowałam naturalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów. Nigdy nie zwracałam uwagi na to jaki akurat szampon używam. Do czasu. Całkiem niedawno zauważyłam, że moje włosy są bardzo osłabione i jestem zmuszona myć je codziennie. Ucieszyłam się kiedy zobaczyłam maila  z możliwością przetestowania naturalnego kosmetyku.
Najważniejsze składniki szamponu to betaina kokosowa, ekstrakt z korzenia mydlicy lekarskiej oraz ekstrakt z owoców czarnej porzeczki.
  Szampon jest przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów. Jego pojemność to 200 ml i po otwarciu należy zużyć go w 12 miesięcy czyli tak jak klasyczny kosmetyk. Ma konsystencję bardzo gęstą przez co jest wydajniejszy do tego ładny zapach. Nie pieni się tak szybko jak jak klasyczne szampony, na pewno nie tak mocno ale wystarczająco żeby dokładnie umyć nam włosy. Nie zrobił na moich włosach nic specjalnego ale wiadomo, że cudów oczekujemy bardziej od odżywek czy innych tego typu kosmetyków ale efekt jaki zostawił na moich włosach był naprawdę zadowalający. Ja włosy myję codziennie i na razie przeplatam ten szampon z innym używam go co 2 dzień. Nadaje włosom blask i do tego moje włosy po jego użyciu są delikatne i bardzo lekkie więc jestem z niego naprawdę zadowolona. 200 ml kosmetyku kosztuje 44 zł to nie mała cena ale pamiętajmy, że to naturalny kosmetyk.
   Podsumowując : Pomimo naprawdę mocnego oczyszczania szampon nie wysusza skóry głowy. Po jego użyciu włosy nabierają lekkiej objętości - są delikatnie odbite od nasady.
Szampon nie jest testowany na zwierzętach i nie ma w składzie żadnych składników pochodzenia zwierzęcego więc myślę, że ucieszy to wegan i wegetarian :D
Mam tylko wrażenie, że ten szampon nie polubił się z moimi włosami. Skraca ich świeżość o dobre pół dnia co bardzo mi nie pasuje i jestem zmuszona go odstawić. Ja mam włosy mogę chyba powiedzieć, że problematyczne więc to nie jest po prostu kosmetyk dla mnie. Konsystencja jego też nie odpowiada mi najbardziej.

6 komentarzy:

  1. Myślę, że niestety na moje włosy podziałałby tak samo, tym bardziej, że teraz jest gorąco. Ale najważniejsze, że nie jest testowany na zwierzętach, nie jestem ani wegetarianka ani weganką, ale nie pasuje mi to zbytnio, bo strasznie kocham zwierzęta.
    pozdrawiam,
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ogólnie zainteresowałam się naturalną pielęgnacją, kosmetyki nietestowane itp... Trochę przejrzałam na oczy, smutne to co się dzieje w takich koncernach. Muszę przejrzeć ich kosmetyki i o tym poczytać, może u mnie by się sprawdziło.
    https://aleksandra-wziatek.blogspot.com/(klik)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować!

    https://22-ffashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że wszedłeś na mojego bloga. Mam nadzieję, że zostawisz opinię w komentarzu i zaobserwujesz żeby być na bieżąco. Dziękuje Ci bardzo :)
*Każdy pozostawiony komentarz bardzo mnie motywuje i za każdy z osobna bardzo dziękuje.
*Nie bawię się w obs/obs,kom/kom! Chcę mieć prawdziwych czytelników.
*Jeśli teraz to czytasz to wiedz,że dzięki Tobie się uśmiechnęłam!♥

STATISTIC

FOLLOWERS