5 maj 2017

ŻYCIE NA POKAZ


Życie na pokaz trochę odbieram to jak pokazywanie innym swojego przybranego ducha a Twój prawdziwy jest zupełnie inny. Chcesz zaimponować innym, że jesteś np. na topie, że Cię stać i tak się zachowujesz a w prawdziwym życiu jesteś inną osobą. Chcesz zadowolić innych zmieniając swój zewnętrzny punkt widzenia, to taka gra, w której ty jesteś graczem... każdy w pewnym sensie kiedyś jest na pokaz ale możesz z tego uciec, nie musisz w tym tkwić. Wystarczą chęci.
 Jestem młoda, mam niecałe 17 lat, możesz się wkurzyć i powiedzieć, że jestem młodą siksą i nic nie wiem o życiu ale mam oczy i uszy - widzę i słyszę, obserwuję i słucham i wiem że wszystko jest nie tak, że nic nie jest dobrze ale przeczytaj do końca tego posta.
  Instagram, Facebook, Tumblr, Pinterest i tak bym mogła wymieniać... Wszystko to jest przepełnione zdjęciami "bogatego", "luksusowego" życia. W sieci udajemy szczęśliwych i zdrowych. W końcu wszyscy muszą wiedzieć co akurat jesz na śniadanie, obiad, kolację. Piękna owsianka, którą po zrobieniu idealnego zdjęcia wyrzucasz do kosza i jesz byle jaką kanapkę z pasztetem, obiad coś czego nie lubisz ale ładnie wygląda i  pomimo to kończy jak pierwszy posiłek. Nie mamy przed światem żadnych tajemnic.
   Udajesz "fit" i ubierasz strój sportowy na, który wydałaś połowę tego co zapłaciłabyś za rachunki, znowu robisz piękną fotkę a następnie siadasz na kanapie z ciastkami i piszesz bardzo mądre przecież hasztagi #fit #fitgirl #corazbliżejlato #trzebabyćfit #siłka ... Szczerze mam tego wszystkiego dość i "rzygać" mi się chce jak widzę kolejną fit laskę z tapetą i idealnym selfie.
    Dobra mina do złej gry? Nie wiem, może chociaż bardziej tak niż raczej nie. Na czym to polega? Trochę jak taktyka obrana przez grupę ludzi zakompleksionych próbujących przekonać odbiorców o swojej idealności. Patrzę, słucham i wyciągam wnioski, które wskazują na to, że ludzie mają problem z zaakceptowaniem swojej sytuacji a tym bardziej co przykre materialnej. Te ciągłe pragnienie porównywania się do innych!
     Na siłę udowadnianie, że stać nas na nowe paznokcie, kolejne zakupy w galerii, kosmetyki, fryzjer, nowy telefon, i nie wiadomo co jeszcze a ludzie obserwują i wierzą, że tak jest! Najgorsze, że prawda jest naprawdę okrutna... niezapłacone rachunki, właściciel wyrzuca z mieszkania za kolejny miesiąc niezapłaconego wynajmu/czynszu, pusta lodówka, dzieci płaczą, kolejny dzień bez obiadu i w tym wszystkim Ty wstawiająca fotkę na te cholerny Instagram z tymi mądrymi przecież hasztagami #goodtime #odpoczywamyzdziećmi #cisza #sielskieżycie.
     Stać Cię na luksus? SUPER! BRAWO! Baw się, podróżuj, chwal się tym jak chcesz ale jeśli tak nie jest to nie udawaj tylko odłóż telefon, rusz tyłek i zastanów się co możesz naprawić, żeby stworzyć sobie lepsze życie. POWODZENIA :) TRZYMAM KCIUKI! A jeśli nie chcesz się zmieniać to brawo, genialna taktyka.

24 komentarze:

  1. Może i masz 17 lat. Może i jesteś "młodą siksą", jak siebie nazwałaś. Ale napisałaś bardzo mądrego posta.
    Zgadzam się z tym w 100%. Też irytuje mnie dzisiejsze podejście do świata. Jak ktoś nie ma smartfona, butów z nike, to jest przegrany.
    Z byciem fit to już w ogóle masakra. Wszędzie, dosłownie WSZĘDZIE, jest o tym mowa. A bo sałatki, a bo siłownia. Więc dlaczego tak dużo ludzi jest otyłych? Skoro wszyscy jesteśmy tak zajebiści powinniśmy mieć dawno odsłonięte kratki na brzuchu ;)
    Ja również czasem zachowuje się, tak jak osoby, które krytykujesz. Ale takie posty dają mi wiele do myślenia.
    W końcu liczy się coś więcej niż bycie fit i markowe obuwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak istnieje moda na pokazywanie wiecej niz sie ma, ja nigdy nikogo nie udawalam i nie udaje i tez nie mam takiego zamiaru udawac. Uwazam ze jezeli mnie stac to kupuje to ale byly czasy kiedy na niewiele moglam sobie pozwolic, i co przezylam i bylam szczesliwa. Inaczej niz teraz ale bylam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłaś tymi słowami w sendo! Na siłkę chodzę, od czasu do czasu, jak mogę. Co często tam zauważam? Wytapetowane dziunie, które robią sobie selfie w lustrze, następnie idą do domu! A gdzie ćwiczenia? Po co one tam przyszły? Kolejna sprawa, mój sąsiad! O matko, jaki to on ma zajebisty związek na instagramie i facebooku! Ile tam miłości, luksusu, bogactwa! A jak jej naprawdę, nie ma dnia, w którym bym nie słyszała jak się kłóci ze swoją dziunią. Lecą same kurwy, chuje itd. Taka to właśnie jest miłość na pokaz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo trafne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Życie na pokaz, to tylko ciągła chęć zaspokojenia swoich niespełnionych ambicji.
    Bardzo mądry post :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo, ale to bardzo wciagajacy post, dal mi duzo do myslenia! <3
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zyciowy i madry post. Sama zauwaxylam wchodzac na portale spolecznosciowe, ze kazdy jest do siebie coraz bardziej podobny, a to chyba nie o to chodzilo, jak sie rodzilismy? Nawet blizniacy jednojajowi sa rozni i my tez powinnismy zachowac nasz indywidualnosc, a nie robic i nosic cos 'bo modne'.

    xclaudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jeden 17stolatek jest mądrzejszy, a nawet więcej przeżył, niż dwudziestoparo latek... Jednak, z racji, że sporo jest nastolatek, którzy ubolewają nad życiem, a potem okazuje się, że dlatego, bo rodzice nie chcą kupić wymarzonego laptopa, czy dziesiąta "wielka miłość" nie wypalila... A potem, każdy tak podchodzi do młodych ludzi i uwarza, że każda młoda osoba nie może mądrze mówić. A ty mówisz bardzo mądrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Często spotykam się z ludźmi, którzy żyją wyłącznie na pokaz. Żeby zaimponować znajomym swoimi iphonami, markowymi butami. Ale czy tym sposobem uzyskamy prawdziwych przyjaciół? Naprawdę w to wątpię, ponieważ ludzie przyjaźnią się z nami wtedy wyłącznie dla rzeczy materialnych. Zgadzam się z komentarzem wyżej. Zawsze powinniśmy zachować naszą indywidualność, a nie podążać za trendami. Chociaż w dzisiejszych czasach to dosyć trudne zadanie. Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mądrze napisane. Szkoda mi takich ludzi, bo robią wszystko by być zauwazonymi.

    youtube
    blog główny
    zaobserwuj

    OdpowiedzUsuń
  11. O jeju napisałaś bardzo mądrze i 100 %-towo się z tobą zgadzam !

    http://blogmartaj.blogspot.com/2017/05/1-post.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie takie zachowanie wskazuje na ogólną niedojrzałość.

    http://live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę przykre, że dla takich ludzi liczy się opinia innych i robią wszystko, żeby tylko się przypodobać..
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo dobry punkt widzenia. To prawda, że każdy chce być popularny i często wykorzystuje to tego internet. Czasem to jedyna forma wyrażania siebie, gdy krzyczysz, a mimo to inni cię ignorują.
    http://nataliefashion97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. W pełni się z Tobą zgadzam! Aż przykro się patrzy na to jak wygląda prawda.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz racje! Instagram jest przepełniony tego typami fit foteczek, ale niektóre motywują! :*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  17. napisałaś bardzo mądrego posta, który zdecydowanie każdy powinien przeczytać !
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ludzie się pouzależniali psychicznie od tych wszystkich portali społecznościowych i ponoszą tego konsekwencje. Muszą nadążać za trendami, wrzucać fotki z kilkunastoma durnymi hasztagami tak jakby było to jakieś wiekopomne wydarzenie, a nie spożycie jakiejś sałatki z kiełkami i kminem rzymskim. Jak przestaną to robić, to staną twarzą w twarz z rzeczywistością w postaci niezapłaconych rachunków, pustej lodówki, rat kredytu za zeszłoroczne wakacje, a tu kolejne nadchodzą i też trzeba się zapożyczyć żeby móc powrzucać fotki gdzie tylko się da, żeby wszyscy widzieli jakie mamy niby fajne życie. Dlatego też ja nie zakładałem konta na żadnym portalu społecznościowym, nie chcę brać udziału w tym cyrku i jest mi z tym dobrze. Fajnie że też dostrzegasz takie rzeczy. A to całe bycie "fit" to się ludziom odbije za czas jakiś, jak im stawy wysiądą od biegania. Codzienna hiperwentylacja spalinami podczas biegania po mieście spowoduje zatrucie organizmu metalami ciężkimi i substancjami smolistymi, a te wszystkie odchudzania, diety, suplementy doprowadzą układ trawienny do ruiny.

    pozdrawiam
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo Bardzo dobry post pisz kochana bo masz talent post na czasie i na pewno otworzy oczy nie jednemu człowiekowi młodemu ale i dorosłemu też bo ja rozumiem dzieciaki ale dorośli wstawiaja na media społecznościowe całe swoje życie jak by im płacono za to chcą być sławni to nazywa sie parcie na szkło. Przeczytałam komentarze twoje pod postem i wiedze same pozytywne to coś znaczy nie natrafiłam jeszcze na post o tematyce Zycie na pokaz brawo dziewczyno .Ja też mam fb ale służy mi jedynie do czytania wiadomości z ze świata i czytania blogów nie wystawiam swego życia na publike bo mam świadomość że te zdjęcia trafiaja do różnych ludzi nie koniecznie tych o dobrych intencjach takie czasy. Pisz moja droga pisz i pamiętaj że będą ludzie którzy będą hejtować tacy którym nie będzie na ręke taki post nie przejmuj sie prawdziwi i szczerzy ludzie zostaną z tobą i będa ci kibicować tak jak ja .Pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne genialne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie napisany post ! Też mam dosyć tych pseudo #fit lasek i tego jakie to one nie są świetne. Zresztą myślę, że temat życia w internecie to temat rzeka :)

    www.kiercia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mądry post młodej dziewczyny. Super!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że wszedłeś na mojego bloga. Mam nadzieję, że zostawisz opinię w komentarzu i zaobserwujesz żeby być na bieżąco. Dziękuje Ci bardzo :)
*Każdy pozostawiony komentarz bardzo mnie motywuje i za każdy z osobna bardzo dziękuje.
*Nie bawię się w obs/obs,kom/kom! Chcę mieć prawdziwych czytelników.
*Jeśli teraz to czytasz to wiedz,że dzięki Tobie się uśmiechnęłam!♥

STATISTIC

FOLLOWERS